Zapraszamy do zapoznania się z relacją Oli – studentki Administracji, która odbyła praktyki w Norwegii.

Wszystkich którzy chcieliby przeżyć podobną przygodę prosimy o kontakt z dziekanatem. Trwa nabór kandydatów do wyjazdów w ramach programu Erasumus.


Drodzy Koledzy

Chciałabym podzielić się moimi spostrzeżeniami, odczuciami i obserwacjami z praktyk odbytych w ramach programu Erasmus+ w Norwegii – jednym z krajów skandynawskich.

Praktykę odbyłam w hotelu Gjestehus AS, w dziale administracji tego hotelu. Zaciekawiło mnie mnie wiele aspektów, głównie społecznych… na przykład podejście przełożonego względem swojego pracownika. Relacje interpersonalne wyglądały tam całkiem inaczej niż miałam to okazję obserwować w Polsce. Wyobraźcie sobie, że pomiędzy osobą zajmują wyższe stanowisko, a „zwykłym” pracownikiem nie było żadnego dystansu. W pierwszej chwili nie mogłam się zorientować kto jest przełożonym; a kto podwładnym; relacje były bardzo przyjacielskie. Nawet gdy przełożony zwraca uwagę pracownikowi na popełnione błędy robił to w formie motywacji, a nie nagany. Motywował pracownika do poprawy rezultatów i jakości wykonywanej pracy. Taki model pracy naprawdę przynosił lepsze rezultaty. Sama się o tym przekonałam 😉

Z zainteresowaniem obserwowałam też zaangażowanie Norwegów w recykling oraz segregację śmieci, czy pozbywanie się starych, już im niepotrzebnych rzeczy.

Wiecie, że przy zakupie butelki z wodą dodatkowo ponoszą opłatę recyklingową 2/3 koron w zależności od pojemności butelki/ opakowania.(małe 0.5l butelki opłata recyklingowa 2 nok, duża 3 nok/ 1.5 l/2l ). Po opróżnieniu butelki można ją oddać do punktu recyklingowego (maszyny znajdują się w każdym sklepie spożywczym) i w ten sposób odzyskać poniesioną opłatę recyklingową. Zużytą butelkę niszczy się w tej maszynie i otrzymuje bilet zwrotny .

Dzięki takiemu podejściu do ochrony środowiska Norwegia ma bardzo dobre warunki zdrowotne; czyste powietrze i przejrzyste powietrze wolne od smogu.

Co jeszcze zauważyłam? Idąc ulicą i kompletnie nie znając drugiej osoby witały się one ze mną najszczerszym uśmiechem i radością w oczach. Na początku było to dla mnie obce zjawisko, dlaczego obca osoba się do mnie uśmiecha, może mam coś na buzi ? Resztki jedzenia ? Po pewnym czasie przywykłam i z odwagą odwzajemniałam równie szczerym uśmiech….

Po powrocie do Polski próbowałam wprowadzić w życie ową praktykę witania zupełnie obcą osobę na ulicy uśmiechem, reakcje były różne… możecie to sobie wyobrazić sami 😉

Na pytanie czy praca w Norwegii różni się od pracy w Polsce, odpowiedź brzmi TAK. Przede wszystkim my w Polsce mamy mentalność pośpiechu w życiu prywatnym/ codziennym jak i służbowym, działa na nas presja czasu, natomiast w Norwegii podczas odbywania dwumiesięcznych praktyk w ogólnie nie odczułam presji czasu podczas wykonywania swoich zadań czy efektu zimnego oddechu na karku gdy swoje zadanie wykonałam źle i zostało to zauważone przez mojego opiekuna praktyk. Presja czasu ma duży wpływ na nasze samopoczucie w pracy, stres jaki nam towarzyszy czy atmosferę w zakładzie pracy. W pracy wykonywałam wiele czynności administracyjno- biurowych, uczyłam się obsługi urządzeń burtowych, kontaktu z klientem; no i szlifowałam język 😉

Jeżeli chodzi o życie codzienne powiem ogólnie, że odczuwa się, że rząd norweski dba o swoich obywateli, jest dla swoich obywateli i się o nich troszczy. W niektórych środowiskach i obszarach Norwegowie nadużywają tych dogodności ale w większości przypadków jest to właściwie wykorzystywane przez obywateli.

Zachęcam Was do skorzystania z możliwości jakie daje wyjazd w ramach programu Erasmus . Jeśli uda się Wam zakwalifikować do wyjazdu na praktyki otrzymacie stypendium, z tego co wiem w zależności od kraju gdzie pojedziecie jest to ponad 1200 euro miesięcznie; no i otrzymacie wynagrodzenie z tytułu pracy w miejscu gdzie odbywacie praktykę. To super okres w życiu !

Pozdrawiam serdecznie Aleksandra